poniedziałek, 28 października 2013

Świeżo Malowane Poniedziałki - Oriflame - Power Shine Palladium - Festive Purple

Cześć!

Zanim przejdę do naszej dzisiejszej, lakierowej gwiazdy, mam ogłoszenie parafialne :) Otóż postanowiłam stworzyć zakładkę, pod którą będą się kryły wszystkie z posty z poniedziałkowego cyklu lakierowego, teraz za jednym kliknięciem, w jednym miejscu będziecie mogli oglądać moje pazurowe szaleństwa :)

To teraz czas na prezentację dzisiejszej gwiazdy. Panie i Panowie przedstawiam lakier Oriflame - Power Shine Palladium w kol. Festive Purple, czyli lakier z efektem holograficznym.


Festive Purple, to ciemna śliwka z bardzo delikatnym efektem holo, jednak migoczące drobinki nadają mu głębi i wielowymiarowości. Lakier świetnie się nakłada, nie zalewa skórek, nie smuży, nie bąbluje, dwie cienkie warstwy pokrywają paznokcie jednolitym kolorem. Lakier szybko wysycha na ładny połysk. Zmywa się wyśmienicie.

Na zdjęciach: 1 warstwa NailTek Foundation II, 2 warstwy Oriflame Power Shine Palladium w kol. Festive Purple, 1 warstwa Sally Hansen Insta-Dry.




Jak Wam się podoba?

37 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Prawda, że ładny? Nawet nie przypuszczałam, że tak ładnie będzie się prezentował :)

      Usuń
  2. cały dzień czekałam na ten post! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Oj tak, zgadzam się, do tej pory roku pasuje jak ulał :)

      Usuń
  4. świetny odcień! ładnie połyskuje :)
    nie wiedziałam, że Oriflame ma też lakiery do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, tylko że w przeważającej części są takie sobie, ten mnie zaskoczyła jakościowo bardzo pozytywnie :)

      Usuń
  5. idealny odcień na jesienne , chłodne dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny kolor i super wykończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że holo jest znikome, to i tak lakier wygląda świetnie :)

      Usuń
  7. piękny jest, miałam kiedys prawie identyczny z Golden Rose:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie cuda nie spodziewałam się znaleźć pod szyldem Oriflame ;) Piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że ja też nie, zaryzykowałam zakup, ale go nie żałuję :)

      Usuń
  9. Uwielbiam tą serię postów :-) Piękny jest ten lakier :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Zebrałam za to mani wiele pochwał, więc coś w tym lakierze musi być :)

      Usuń
  10. Ostatnio mam małego bzika na punkcie takich lakierów. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przez jesień, mnie też nachodzą chętki na ciemne, głębokie kolory i na różnego rodzaju połyskujące wykończenia :)

      Usuń
    2. Chciałam dzisiaj pomalować sobie paznokcie na kolor z Essence z LE Breaking Dawn, ale tak długo schnie, ze mi się już odechciało. Chyba w ogóle kupiłam otwarty lakier, bo coś dziwnie gęsty jest. Szkoda :(

      A gdzie dorwałaś kokosa z OS? I koniecznie powiedz jak pachnie! ;D

      Usuń
  11. ładny ten kolor, idealny na jesień ;) Nie miałam nigdy lakieru z Catrice, ale chyba muszę sobie kiedyś kupić ;P
    Obserwuję i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. na paznokciach ładniejszy niż w butelce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmm fantastyczny! Raz, że to mój kolor a dwa że holo!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie spoedizewałam sie że tak łądnie będzie się prezentował :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda rewelacyjnie:) Mam podobny lakier z L`Oreala. Przypomniałaś mi, muszę go wyciągnąć z pudełka i wziąć w obroty;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze, każdy czytam, z każdego się cieszę i każdy kolejny to dla mnie motywacja do dalszego blogowania :)