Pierwsze co trafiło w moje spragnione łapki to nowość na polskim rynku - kosmetyki francuskiej firmy MIXA. Sięgnęłam po dwa produkty: Łagodzący Krem Przeciw Zaczerwienieniom CC+, oraz Regenerujący Lipidowy Krem do Rąk, który kupiłam dla Mamy.
Łagodzący Krem Przeciw Zaczerwienieniom CC+ to połączenie arniki, cold cream oraz żółtych i niebieskich pigmentów dla stopniowego wyrównania kolorytu skóry. Krem posiada również filtr SPF 15. Wg producenta składniki kremu mają za zadanie zneutralizować łagodne symptomy podrażnienia skóry, zredukować uczucie gorąca i wypieki. Ja skusiłam się na klasyczny krem, ale w gamie produktów CC+ znajdują się również dwa kremy BB w dwóch odcieniach: do cery jasnej i śniadej.
Regenerujący Lipidowy Krem do Rąk przeznaczony jest do suchej, swędzącej skóry. Dzięki połączeniu lipidów o silnych właściwościach odbudowujących, gliceryny i kojącego mleczka owsianego krem odbudowuje skórę, niweluje swędzenie, pęknięcia, łuszczenie się skóry oraz uczucie szorstkość, przywraca uczucie komfortu. Krem wydał mi się idealny dla Mamy, która przez specyfikę swojej pracy ma problem z przesuszoną i podrażnioną skórą rąk, mam nadzieję, że przyniesie jej upragnioną ulgę i okaże się skuteczny w walce z podrażnieniami.
Kolejna nowość w moich zbiorach to Kerastase Specifique Bain Divalent Kąpiel Myjąca do Włosów Mieszanych, którą poleciła mi fryzjerka. Wiedzieć musicie, że włosomaniaczką nie jestem, moja pielęgnacja ogranicza się do szamponu i ewentualnie kosmetyków ułatwiających rozczesanie moich kudłów, jednak zawsze mam problem z tym, że moje włosy przetłuszczają się u nasady i szybko tracą świeżość, podczas gdy końcówki potrzebują nawilżenia. Do tej pory nawet nie wiedziałam, że istnieje pojęcie "włosów mieszanych", z resztą po raz pierwszy w moim życiu fryzjer sam dostrzegł mój problem i podpowiedział pielęgnację nie tylko wciskając konkretne produkty, ale dając również wskazówki jak mam o nie dbać. Kąpiel ma za zadanie oczyścić i ukoić tłustą skórę głowy, przynosząc jednocześnie uczucie świeżości. Dodatkowo ma delikatnie odżywić kocówki włosów, by stały się miękkie i lśniące.
Ponieważ w poprzednim tygodniu spektakularnie rozstałam się z moją bazą/odżywką OPI (kto nie wie - rozbiłam ją na balkonie), zmuszona była kupić nowy egzemplarz. OPI byłam wierna przez 4 lata, stłuczoną butelkę odebrałam jako znak, że trzeba coś zmienić. Miotałam się trochę wśród firm oferujących preparaty pielęgnacyjne do paznokci by ostatecznie sięgnąć po Nail Tek Faundation II - Lakier podkładowy, odżywkę do paznokci cienkich, miękkich lub rozdwajających się (w moim przypadku "lub" z czystym sumieniem mogę zamienić na "i"). Lakier łączy w sobie cechy odżywki Nail Tek II Intensive Therapy z lakierem bazowym. Posiada mikrowłókna i naturalne wypełniacze, wygładza powierzchnię paznokcia oraz zwiększa przyczepność lakieru. Spodziewałam się, że lakier pozostawi na moich paznokciach standardową, błyszczącą powłokę, tymczasem wysechł na totalny mat. Ciekawe...
Muszę przyznać, że wobec każdego z tych produktów mam dość wysokie oczekiwania. Pierwsze testy kremu MIXA przeciw zaczerwienieniom przebiegają pomyślnie, krem ma przyjemną konsystencję, jednak o jakichkolwiek efektach dot. zmniejszenia zaczerwienień nic Wam na razie nie powiem, ponieważ kremu używam od soboty, wiec ciężko oczekiwać, że w ciągu 5 dni przestanę się rumienić. Pierwsze użycie szamponu dopiero przede mną, a bazę Nail Teka użyłam dopiero raz :)
Używałyście któregokolwiek z tych produktów? Jakie są Wasze opinie o nich? Lubicie, nienawidzicie?