Cześć!
Po dwutygodniowej przerwie, powracam z do Was z moimi świeżo wymalowanymi pazurami. Tym razem postawiłam na coś multikolorowego, czyli holograficzny lakier Pupy pochodzący z zeszłorocznej, letniej kolekcji. Nr 35 to delikatny, pastelowy fiolet z niezbyt mocnym, ale widocznym efektem hologramu. Nakłada się równo, nie smuży, wysycha bardzo szybko i nie bąbelkuje. Do pokrycia paznokci jednolitym kolorem wystarczą dwie, cienkie warstwy.
Postanowiłam też podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami z używania bazy NailTek II Foundation II. Zacznę od pozytywów, moje paznokcie faktycznie lekko stwardniały oraz przestały się rozdwajać na potęgę i chwałę, co było moją zmorą i nie pozwalało zapuścić dłuższych paznokci. Taką długość jaką widzicie na poniższych zdjęciach udało mi się uzyskać po raz pierwszy od wielu, wielu lat. Są również mniej podatne na złamania i inne mechaniczne uszkodzenia (np. od suwaka). Jednak jest też jeden minus, który uświadomiły mi dopiero poniższe zdjęcia - okrutnie wysuszone skórki. Jak wiadomo zdjęcia uwypuklają wszelkie niedoskonałości i jak zobaczyłam te sterczące skórki to złapałam się za głowę i bardzo Was proszę o przymknięcie oka na ich stan :) Baza zawiera formaldehyd, podczas nakładania bardzo uważam, żeby preparat nie zalał mi skórek, jednak jak widać ich stan nie jest najlepszy. Niemniej jednak z bazy jestem zadowolona, kondycja moich paznokci jest dużo lepsza, niż jeszcze 3 miesiące temu, rosną jak szalone i są naprawdę mocne, a o skórki zadbam teraz podwójnie. Jeśli szukacie dobrej bazy dla miękkich i rozdwajających się paznokci, z czystym sercem mogę Wam polecić NailTek Foundation II.
A teraz zostawiam Was z hologramem od Pupy:
Jak Wam się podoba?
PS. Teraz lakiery holograficzne ma w swojej ofercie Oriflame.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NailTek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NailTek. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 14 października 2013
środa, 3 lipca 2013
Przyszło nowe
Wraz z nadejściem lata w mojej kosmetyczce znalazło się kilka pielęgnacyjnych nowości. Tak się złożyło, że sięgnęłam po marki, z którymi do tej pory nie miałam styczności, chociaż generalnie są mi doskonale znane.
Pierwsze co trafiło w moje spragnione łapki to nowość na polskim rynku - kosmetyki francuskiej firmy MIXA. Sięgnęłam po dwa produkty: Łagodzący Krem Przeciw Zaczerwienieniom CC+, oraz Regenerujący Lipidowy Krem do Rąk, który kupiłam dla Mamy.
Łagodzący Krem Przeciw Zaczerwienieniom CC+ to połączenie arniki, cold cream oraz żółtych i niebieskich pigmentów dla stopniowego wyrównania kolorytu skóry. Krem posiada również filtr SPF 15. Wg producenta składniki kremu mają za zadanie zneutralizować łagodne symptomy podrażnienia skóry, zredukować uczucie gorąca i wypieki. Ja skusiłam się na klasyczny krem, ale w gamie produktów CC+ znajdują się również dwa kremy BB w dwóch odcieniach: do cery jasnej i śniadej.
Regenerujący Lipidowy Krem do Rąk przeznaczony jest do suchej, swędzącej skóry. Dzięki połączeniu lipidów o silnych właściwościach odbudowujących, gliceryny i kojącego mleczka owsianego krem odbudowuje skórę, niweluje swędzenie, pęknięcia, łuszczenie się skóry oraz uczucie szorstkość, przywraca uczucie komfortu. Krem wydał mi się idealny dla Mamy, która przez specyfikę swojej pracy ma problem z przesuszoną i podrażnioną skórą rąk, mam nadzieję, że przyniesie jej upragnioną ulgę i okaże się skuteczny w walce z podrażnieniami.
Kolejna nowość w moich zbiorach to Kerastase Specifique Bain Divalent Kąpiel Myjąca do Włosów Mieszanych, którą poleciła mi fryzjerka. Wiedzieć musicie, że włosomaniaczką nie jestem, moja pielęgnacja ogranicza się do szamponu i ewentualnie kosmetyków ułatwiających rozczesanie moich kudłów, jednak zawsze mam problem z tym, że moje włosy przetłuszczają się u nasady i szybko tracą świeżość, podczas gdy końcówki potrzebują nawilżenia. Do tej pory nawet nie wiedziałam, że istnieje pojęcie "włosów mieszanych", z resztą po raz pierwszy w moim życiu fryzjer sam dostrzegł mój problem i podpowiedział pielęgnację nie tylko wciskając konkretne produkty, ale dając również wskazówki jak mam o nie dbać. Kąpiel ma za zadanie oczyścić i ukoić tłustą skórę głowy, przynosząc jednocześnie uczucie świeżości. Dodatkowo ma delikatnie odżywić kocówki włosów, by stały się miękkie i lśniące.
Ponieważ w poprzednim tygodniu spektakularnie rozstałam się z moją bazą/odżywką OPI (kto nie wie - rozbiłam ją na balkonie), zmuszona była kupić nowy egzemplarz. OPI byłam wierna przez 4 lata, stłuczoną butelkę odebrałam jako znak, że trzeba coś zmienić. Miotałam się trochę wśród firm oferujących preparaty pielęgnacyjne do paznokci by ostatecznie sięgnąć po Nail Tek Faundation II - Lakier podkładowy, odżywkę do paznokci cienkich, miękkich lub rozdwajających się (w moim przypadku "lub" z czystym sumieniem mogę zamienić na "i"). Lakier łączy w sobie cechy odżywki Nail Tek II Intensive Therapy z lakierem bazowym. Posiada mikrowłókna i naturalne wypełniacze, wygładza powierzchnię paznokcia oraz zwiększa przyczepność lakieru. Spodziewałam się, że lakier pozostawi na moich paznokciach standardową, błyszczącą powłokę, tymczasem wysechł na totalny mat. Ciekawe...
Muszę przyznać, że wobec każdego z tych produktów mam dość wysokie oczekiwania. Pierwsze testy kremu MIXA przeciw zaczerwienieniom przebiegają pomyślnie, krem ma przyjemną konsystencję, jednak o jakichkolwiek efektach dot. zmniejszenia zaczerwienień nic Wam na razie nie powiem, ponieważ kremu używam od soboty, wiec ciężko oczekiwać, że w ciągu 5 dni przestanę się rumienić. Pierwsze użycie szamponu dopiero przede mną, a bazę Nail Teka użyłam dopiero raz :)
Używałyście któregokolwiek z tych produktów? Jakie są Wasze opinie o nich? Lubicie, nienawidzicie?
Pierwsze co trafiło w moje spragnione łapki to nowość na polskim rynku - kosmetyki francuskiej firmy MIXA. Sięgnęłam po dwa produkty: Łagodzący Krem Przeciw Zaczerwienieniom CC+, oraz Regenerujący Lipidowy Krem do Rąk, który kupiłam dla Mamy.
Łagodzący Krem Przeciw Zaczerwienieniom CC+ to połączenie arniki, cold cream oraz żółtych i niebieskich pigmentów dla stopniowego wyrównania kolorytu skóry. Krem posiada również filtr SPF 15. Wg producenta składniki kremu mają za zadanie zneutralizować łagodne symptomy podrażnienia skóry, zredukować uczucie gorąca i wypieki. Ja skusiłam się na klasyczny krem, ale w gamie produktów CC+ znajdują się również dwa kremy BB w dwóch odcieniach: do cery jasnej i śniadej.
Regenerujący Lipidowy Krem do Rąk przeznaczony jest do suchej, swędzącej skóry. Dzięki połączeniu lipidów o silnych właściwościach odbudowujących, gliceryny i kojącego mleczka owsianego krem odbudowuje skórę, niweluje swędzenie, pęknięcia, łuszczenie się skóry oraz uczucie szorstkość, przywraca uczucie komfortu. Krem wydał mi się idealny dla Mamy, która przez specyfikę swojej pracy ma problem z przesuszoną i podrażnioną skórą rąk, mam nadzieję, że przyniesie jej upragnioną ulgę i okaże się skuteczny w walce z podrażnieniami.
Kolejna nowość w moich zbiorach to Kerastase Specifique Bain Divalent Kąpiel Myjąca do Włosów Mieszanych, którą poleciła mi fryzjerka. Wiedzieć musicie, że włosomaniaczką nie jestem, moja pielęgnacja ogranicza się do szamponu i ewentualnie kosmetyków ułatwiających rozczesanie moich kudłów, jednak zawsze mam problem z tym, że moje włosy przetłuszczają się u nasady i szybko tracą świeżość, podczas gdy końcówki potrzebują nawilżenia. Do tej pory nawet nie wiedziałam, że istnieje pojęcie "włosów mieszanych", z resztą po raz pierwszy w moim życiu fryzjer sam dostrzegł mój problem i podpowiedział pielęgnację nie tylko wciskając konkretne produkty, ale dając również wskazówki jak mam o nie dbać. Kąpiel ma za zadanie oczyścić i ukoić tłustą skórę głowy, przynosząc jednocześnie uczucie świeżości. Dodatkowo ma delikatnie odżywić kocówki włosów, by stały się miękkie i lśniące.
Ponieważ w poprzednim tygodniu spektakularnie rozstałam się z moją bazą/odżywką OPI (kto nie wie - rozbiłam ją na balkonie), zmuszona była kupić nowy egzemplarz. OPI byłam wierna przez 4 lata, stłuczoną butelkę odebrałam jako znak, że trzeba coś zmienić. Miotałam się trochę wśród firm oferujących preparaty pielęgnacyjne do paznokci by ostatecznie sięgnąć po Nail Tek Faundation II - Lakier podkładowy, odżywkę do paznokci cienkich, miękkich lub rozdwajających się (w moim przypadku "lub" z czystym sumieniem mogę zamienić na "i"). Lakier łączy w sobie cechy odżywki Nail Tek II Intensive Therapy z lakierem bazowym. Posiada mikrowłókna i naturalne wypełniacze, wygładza powierzchnię paznokcia oraz zwiększa przyczepność lakieru. Spodziewałam się, że lakier pozostawi na moich paznokciach standardową, błyszczącą powłokę, tymczasem wysechł na totalny mat. Ciekawe...
Muszę przyznać, że wobec każdego z tych produktów mam dość wysokie oczekiwania. Pierwsze testy kremu MIXA przeciw zaczerwienieniom przebiegają pomyślnie, krem ma przyjemną konsystencję, jednak o jakichkolwiek efektach dot. zmniejszenia zaczerwienień nic Wam na razie nie powiem, ponieważ kremu używam od soboty, wiec ciężko oczekiwać, że w ciągu 5 dni przestanę się rumienić. Pierwsze użycie szamponu dopiero przede mną, a bazę Nail Teka użyłam dopiero raz :)
Używałyście któregokolwiek z tych produktów? Jakie są Wasze opinie o nich? Lubicie, nienawidzicie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)