Cześć!
Za oknem szaro-buro, a sezon karnawałowy można uznać za rozpoczęty. Karnawał to czas kiedy możemy poszaleć z kolorami, wykończeniami i efektami na naszych paznokciach. Dzisiaj mam dla Was przepiękną propozycję od Zoyi - lakier Payton z zimowej kolekcji Zenith.
Payton to głęboki, śliwkowy fiolet z mnóstwem holograficznych drobinek, które w świetle mienią się jak szalone, nadają odcieniowi głębi i niewątpliwie przyciągają wzrok. Lakier nakłada się bardzo dobrze, nie rozlewa się po skórkach, ale może odrobinę smużyć. Do pokrycia paznocki jednolitym kolorem przetrzeba dwóch, średnich warstw. Lakier wysycha szybko na szklisty połysk, co tylko podkreśla migoczący i wielokolorowy charakter drobinek. Jest bardzo trwały, bez odprysków wytrzymał 5 dni i przez cały ten czas niesamowicie się błyszczał. Obawiałam się, że przy takiej ilości drobinek lakier będzie się zmywał koszmarnie, ale nic takiego nie miało miejsca, zmywanie przebiegło bardzo szybko i zupełnie bezproblemowo.
Na zdjęciach (sztuczne światło): 1 warstwa OPI Natural Nail Base Coat, 2 warstwy Zoya Payton.
Próbuję zmienić kształt paznokci na migdałki, na razie odwdzięczają mi się tym, że się zwijają, łamią i pękają. Od lat nosiłam kwadratowe, chciałam zmiany, a tu takie niespodzianki. Jeśli będzie tak dalej wrócę do kwadratów :(
Jak Wam się podoba migocząca Zoya? Ja jestem zakochana :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoya. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 stycznia 2014
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Świeżo Malowane Poniedziałki - IsaDora nr 712 - Ocean Drive + Zoya Pixie Dust Summer Edition - Stevie
Cześć!
Chwilę mnie nie było, ale powracam z cotygodniową prezentacją moich lakierowych kombinacji :D Żeby wynagrodzić Wam mały zastój na blogu przychodzę dzisiaj do Was z moją ukochaną miętą nad miętami, czyli lakierem IsaDory, opatrzonym numerkiem 712 i wdzięcznie nazwanym Ocean Drive. Do miętusa dobrałam nowość od Zoyi czyli letnią edycję piaskowej kolekcji Pixie Dust we wrzosowym kolorze o nazwie Stevie. Postanowiłam tym razem skontrastować nie tylko kolory, ale również wykończenia, zestawiłam błyszczący krem z matowym roziskrzonym piaskiem :D
Ocean Drive to piękna, intensywna, morska mięta, ma w sobie dużo niebieskich tonów, w sumie bliżej jej do turkusu, ale i tak jest to mój ulubiony miętowy odcień, bardzo letni, na wiosnę wybieram jednak te bardziej rozbielone miętusy. Konsystencja lakieru jest dość rzadka, jednak nie rozlewa się po płytce, w ryzach trzyma go charakterystyczny, szeroki pędzelek, który jest świetny, wystarczą dwa ruchy na pokrycie płytki kolorem, ale przy mojej małej płytce trochę trudno operuje się nim przy skórkach. Lakier kryje już po jednej warstwie, wysycha szybko na lekki półmat.
Stevie od Zoyi to lakier, w którym zakochałam się od pierwszego zdjęcia promocyjnego w internecie :) To delikatny wrzos z mnóstwem srebrnych drobinek. Ma średnią konsystencję, nakłada się bardzo dobrze, dzięki bardzo zgrabnemu i elastycznemu pędzelkowi. Od swoich sióstr z podstawowej kolekcji Pixie Dust różni się tym, że dużo szybciej wysycha i ma bardziej widoczną strukturę.
A tak lakiery prezentują się w duecie na paznokciach:
Lubicie takie zestawienia na paznokciach? Jaki jest wasz ulubiony duet?
Pozdrawiam ciepło,
E.
Chwilę mnie nie było, ale powracam z cotygodniową prezentacją moich lakierowych kombinacji :D Żeby wynagrodzić Wam mały zastój na blogu przychodzę dzisiaj do Was z moją ukochaną miętą nad miętami, czyli lakierem IsaDory, opatrzonym numerkiem 712 i wdzięcznie nazwanym Ocean Drive. Do miętusa dobrałam nowość od Zoyi czyli letnią edycję piaskowej kolekcji Pixie Dust we wrzosowym kolorze o nazwie Stevie. Postanowiłam tym razem skontrastować nie tylko kolory, ale również wykończenia, zestawiłam błyszczący krem z matowym roziskrzonym piaskiem :D
Ocean Drive to piękna, intensywna, morska mięta, ma w sobie dużo niebieskich tonów, w sumie bliżej jej do turkusu, ale i tak jest to mój ulubiony miętowy odcień, bardzo letni, na wiosnę wybieram jednak te bardziej rozbielone miętusy. Konsystencja lakieru jest dość rzadka, jednak nie rozlewa się po płytce, w ryzach trzyma go charakterystyczny, szeroki pędzelek, który jest świetny, wystarczą dwa ruchy na pokrycie płytki kolorem, ale przy mojej małej płytce trochę trudno operuje się nim przy skórkach. Lakier kryje już po jednej warstwie, wysycha szybko na lekki półmat.
Stevie od Zoyi to lakier, w którym zakochałam się od pierwszego zdjęcia promocyjnego w internecie :) To delikatny wrzos z mnóstwem srebrnych drobinek. Ma średnią konsystencję, nakłada się bardzo dobrze, dzięki bardzo zgrabnemu i elastycznemu pędzelkowi. Od swoich sióstr z podstawowej kolekcji Pixie Dust różni się tym, że dużo szybciej wysycha i ma bardziej widoczną strukturę.
A tak lakiery prezentują się w duecie na paznokciach:
Lubicie takie zestawienia na paznokciach? Jaki jest wasz ulubiony duet?
Pozdrawiam ciepło,
E.
czwartek, 4 kwietnia 2013
Zoya Pixie Dust Summer 2013
Jak doskonale wiecie, odbiło mi na punkcie piaskowego wykończenia na paznokciach. Eksperymentuję z kolorami i teksturami. Jakiś czas temu pokazywałam Wam krótką zapowiedź letniej kolekcji piaskowych/cukrowych lakierów Zoyi. Teraz w sieci pojawiły się nowe zdjęcia promocyjne prezentujące wszystkie nowe odcienie, niestety swatchy nie znalazłam, ale podejrzewam, że to kwestia czasu :) Kolekcja ma trafić do sprzedaży już w kwietniu, w Polsce ma się pojawić w maju.
Cieszcie oko cukrowymi lakierami Zoya:
Cieszcie oko cukrowymi lakierami Zoya:
źródło wszystkich zdjęć: www.google.com/images
Do serca przytuliłabym wszystkie poza żółtym, no dobrze ostatecznie mogłabym zrezygnować jeszcze z niebieskiego, ale z żadnego więcej! To już chyba uzależnienie...
Jak Wam się podoba letnia propozycja Zoyi? Widzicie coś dla siebie?
poniedziałek, 25 marca 2013
Świeżo malowane poniedziałki - Zoya Pixie Dust - Godiva
Dziś powracam z lakierowym postem i pozostaję w temacie piaskowego wykończenia. Przed Wami drugi posiadany przeze mnie piaskowy lakier - Zoya Pixie Dust w kol. Godiva. Podobnie jak prezentowany dwa tygodnie temu niebieski NYX, w kwestiach użytkowych lakier jest bez zarzutu, dobrze się nakłada i szybko wysycha. A tak wygląda na pazurkach:
Jeśli miałabym wybierać pomiędzy NYX a Godivą to na dzień dzisiejszy wygrywa zdecydowanie ta druga :) Chyba dlatego, że przypomina mi kolorem piasek na plaży co z kolei uruchamia moją wyobraźnię i od razu widzę siebie na tropikalnej plaży, we wścieklekolorowym kostiumie kąpielowym, w słomkowy kapeluszu i z drinkiem w skorupce kokosa w ręku. Ach, marzenia...
Ale kończąc te fantastyczne wizje, jak Wam się podoba Godiva?
PS. Jeżeli jesteście zainteresowane piaskowymi Zoykami z letniej kolekcji to mam informację, że nowe odcienie pojawią się w Polsce już w maju :)
Jeśli miałabym wybierać pomiędzy NYX a Godivą to na dzień dzisiejszy wygrywa zdecydowanie ta druga :) Chyba dlatego, że przypomina mi kolorem piasek na plaży co z kolei uruchamia moją wyobraźnię i od razu widzę siebie na tropikalnej plaży, we wścieklekolorowym kostiumie kąpielowym, w słomkowy kapeluszu i z drinkiem w skorupce kokosa w ręku. Ach, marzenia...
Ale kończąc te fantastyczne wizje, jak Wam się podoba Godiva?
PS. Jeżeli jesteście zainteresowane piaskowymi Zoykami z letniej kolekcji to mam informację, że nowe odcienie pojawią się w Polsce już w maju :)
poniedziałek, 11 marca 2013
Świeżo malowane poniedziałki - Zoya Pixie Dust - NYX
Szaleństwo na piaskowe lakiery rozpętało się na dobre. Odkąd OPI wprowadziło kolekcje tzw. Liquid Sands (Mariah Carey i kolekcja inspirowana filmem "Oz Wielki i Potężny) reszta firm jak jeden mąż postanowiła podążyć za tym trendem. Jedną z nich była marka Zoya, która wypuściła na rynek kolekcję Pixie Dust składającą się z 6 roziskrzonych kolorów. Kiedy tylko zobaczyłam te swatche Zoyek od razu wiedziałam, że muszą być moje. W zeszłym tygodniu dotarła do mnie paczuszka z wymarzonymi buteleczkami kryjącymi w sobie te cukrowe piękności. Tak, tak, cukrowe, nie piaskowe, ponieważ Zoyki kojarzą mi się bardziej z cukrowymi polewami na ciasteczkach niż z pustynnymi krajobrazami :)
Pixie Dust zamknięte są w charakterystycznych dla marki pękatych buteleczkach o pojemności 15 ml. Mają bardzo przyjemny pędzelek, krótki, niezbyt szeroki, ale bardzo elastyczny, nakładanie nim lakieru to przyjemność. Duży plus za gumowaną rączkę pędzelka. Konsystencja jest bardzo plastyczna, lakier nakłada się równo i nie zalewa skórek. Do pełnego krycia wystarczyły dwie warstwy, ale posiadaczkom długich paznokci radziłabym nałożyć trzy. Spodziewałam się długiego schnięcia, jednak po około 20 minutach lakier był suchy.
Zgodnie z obietnicą przedstawiam Zoya Pixie Dust w kol. NYX:
W buteleczce lakier jest niebieski, jednak na moich paznokciach wpada bardziej w szarość, niebieskie tony wybijają się dopiero w sztucznym świetle. Niemniej jednak jestem zachwycona i oczarowana tym lakierem. Stworzył na paznokciach naprawdę piękny efekt "gwiezdnego pyłu". Pazurki są matowe i błyszczące jednocześnie, srebrzyste drobinki mienią się i mrugają zarówno w naturalnym jak i sztucznym świetle. Są trochę szorstkie w dotyku, ale mnie to nie przeszkadza. Prawda jest taka, że tak podobają mi się moje paznokcie w Zoyce, że łapię się na tym, że się na nie cały czas patrzę :)
Jest to moja pierwsza styczność z piaskowymi lakierami, nie mogę porównać Zoyi do np. wspomnianych OPI, jednak po obejrzeniu mnóstwa swatchy OPI mam wrażenie, że Zoyki mają delikatniejszą, drobniejszą fakturę, mniej widoczną i posiadają więcej drobinek. Być może właśnie przez te drobinki mam skojarzenie z cukrem :) Ale mogę się mylić, oceńcie same :)
Na lato Zoya przygotowała letnią odsłonę Pixie Dust z nowymi odcieniami. Są tak cudowne, że najchętniej wszystkie widziałabym w swojej kolekcji. Czyż nie są piękne?
Jak Wam się podobają piaskowe lakiery w wydaniu Zoyi?
PS. Za tydzień Zoya Pixie Dust w kol. Godiva.
Pixie Dust zamknięte są w charakterystycznych dla marki pękatych buteleczkach o pojemności 15 ml. Mają bardzo przyjemny pędzelek, krótki, niezbyt szeroki, ale bardzo elastyczny, nakładanie nim lakieru to przyjemność. Duży plus za gumowaną rączkę pędzelka. Konsystencja jest bardzo plastyczna, lakier nakłada się równo i nie zalewa skórek. Do pełnego krycia wystarczyły dwie warstwy, ale posiadaczkom długich paznokci radziłabym nałożyć trzy. Spodziewałam się długiego schnięcia, jednak po około 20 minutach lakier był suchy.
Zgodnie z obietnicą przedstawiam Zoya Pixie Dust w kol. NYX:
W buteleczce lakier jest niebieski, jednak na moich paznokciach wpada bardziej w szarość, niebieskie tony wybijają się dopiero w sztucznym świetle. Niemniej jednak jestem zachwycona i oczarowana tym lakierem. Stworzył na paznokciach naprawdę piękny efekt "gwiezdnego pyłu". Pazurki są matowe i błyszczące jednocześnie, srebrzyste drobinki mienią się i mrugają zarówno w naturalnym jak i sztucznym świetle. Są trochę szorstkie w dotyku, ale mnie to nie przeszkadza. Prawda jest taka, że tak podobają mi się moje paznokcie w Zoyce, że łapię się na tym, że się na nie cały czas patrzę :)
światło naturalne
sztuczne światło
sztuczne światło
Jest to moja pierwsza styczność z piaskowymi lakierami, nie mogę porównać Zoyi do np. wspomnianych OPI, jednak po obejrzeniu mnóstwa swatchy OPI mam wrażenie, że Zoyki mają delikatniejszą, drobniejszą fakturę, mniej widoczną i posiadają więcej drobinek. Być może właśnie przez te drobinki mam skojarzenie z cukrem :) Ale mogę się mylić, oceńcie same :)
Na lato Zoya przygotowała letnią odsłonę Pixie Dust z nowymi odcieniami. Są tak cudowne, że najchętniej wszystkie widziałabym w swojej kolekcji. Czyż nie są piękne?
źródło: www.google.pl/images
Jak Wam się podobają piaskowe lakiery w wydaniu Zoyi?
PS. Za tydzień Zoya Pixie Dust w kol. Godiva.
czwartek, 7 marca 2013
Spontaniczne zakupy + mała lakierowa zapowiedź
Cześć!
Dzisiaj szybka notka o wczorajszych, absolutnie nieplanowanych zakupach. Oczywiście winę za nie ponosi komunikacja miejska (a co!), ponieważ uciekł mi autobus, następny miał być za 15 minut, a że przy przystanku jest Rossmann to grzechem byłoby z okazji nie skorzystać :) Wpadłam do kącika z kolorówką i od razu drapnęłam buteleczkę blogowego lakieru Wibo Gel Like w kolorze Mglista Poświata zaprojaktowanym przez Miratell oraz nową szminkę Astora sygnowaną przed Heidi Klum.
Lakier Wibo to bardzo mocna rozbielona pistacjowa zieleń ze złocisto-miedzianymi drobinkami. Kolor jasny, pastelowy, w sam raz na wiosnę i lato. Już nie mogę się doczekać kiedy pomaluję nim pazurki. (cena: ok. 6 zł. za 8,5 ml)
Drugi zakup to szminka Astora w kol. 003 z nowej kolekcji sygnowanej przez Heidi. W ofercie jest 5 kolorów: nudziak, róż, łososiowy koral, głęboka czerwień i wino). Ja wybrałam łososiowy koral, takiego koloru w swojej kolekcji jeszcze nie mam więc z przyjemnością odświeżę swój makijaż na wiosnę. Pierwsze próby na razie nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia, kolor jest świetny, ale szminka wydaje się dość tępa i trudno rozporwadza się na ustach, ale zobaczymy jak dalej rozwinie się nasza znajomość :) (cena: ok. 30 zł)
A teraz króciótka zapowiedź, tego czego możecie spodziewać się w poniedziałek :) Po perypetiach z Pocztą Polską i awizo, które ponoć otrzymałam, a które pewnie leży gdzieś w koszu na śmieci jakiegoś życzliwego sąsiada, doatarły do mnie moje wymarzone piaskowe/cukrowe Zoyki z kolekcji Pixie Dust. Są po prostu piękne! Już czekają gotowe do użycia :D
Pozdrawiam ciepło!
Dzisiaj szybka notka o wczorajszych, absolutnie nieplanowanych zakupach. Oczywiście winę za nie ponosi komunikacja miejska (a co!), ponieważ uciekł mi autobus, następny miał być za 15 minut, a że przy przystanku jest Rossmann to grzechem byłoby z okazji nie skorzystać :) Wpadłam do kącika z kolorówką i od razu drapnęłam buteleczkę blogowego lakieru Wibo Gel Like w kolorze Mglista Poświata zaprojaktowanym przez Miratell oraz nową szminkę Astora sygnowaną przed Heidi Klum.
Lakier Wibo to bardzo mocna rozbielona pistacjowa zieleń ze złocisto-miedzianymi drobinkami. Kolor jasny, pastelowy, w sam raz na wiosnę i lato. Już nie mogę się doczekać kiedy pomaluję nim pazurki. (cena: ok. 6 zł. za 8,5 ml)
Drugi zakup to szminka Astora w kol. 003 z nowej kolekcji sygnowanej przez Heidi. W ofercie jest 5 kolorów: nudziak, róż, łososiowy koral, głęboka czerwień i wino). Ja wybrałam łososiowy koral, takiego koloru w swojej kolekcji jeszcze nie mam więc z przyjemnością odświeżę swój makijaż na wiosnę. Pierwsze próby na razie nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia, kolor jest świetny, ale szminka wydaje się dość tępa i trudno rozporwadza się na ustach, ale zobaczymy jak dalej rozwinie się nasza znajomość :) (cena: ok. 30 zł)
A teraz króciótka zapowiedź, tego czego możecie spodziewać się w poniedziałek :) Po perypetiach z Pocztą Polską i awizo, które ponoć otrzymałam, a które pewnie leży gdzieś w koszu na śmieci jakiegoś życzliwego sąsiada, doatarły do mnie moje wymarzone piaskowe/cukrowe Zoyki z kolekcji Pixie Dust. Są po prostu piękne! Już czekają gotowe do użycia :D
Pozdrawiam ciepło!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







