sobota, 3 sierpnia 2013

Tak niewiele do szczęścia mi potrzeba

Cześć!

Dzisiaj wychodząc z domu postanowiłam miło spędzić czas, a jak można spędzić go najlepiej? Realizując marzenia :D Nie, nie kupiłam sobie domu, samochodu, jachtu ani wycieczki do Nowego Jorku, spełniłam za to na razie tylko kilka marzeń kosmetycznych i wzbogaciłam się o rozświetlającą emulsję do twarzy Revlon Photoready Skinlights oraz prasowany pigment z MAC'a, który jest moim pierwszym kosmetykiem tej firmy.


Rozświetlającą emulsję do twarzy Revlon Photoready Skinlights w kol. Bare Light (nr 100) to powrót kultowego produktu marki Revlon w nowej odsłonie. Nowa formuła zawiera w sobie bakterie Lactobacillus oraz wyciąg z owoców Yuzu, które odżywiają i nawilżają skórę. Fotochromatyczne pigmenty odpowiadają za odbicie i rozproszenie światła, dzięki czemu nasza cera zyska zdrowy blask. Emulsję można nakładać pod podkład, stosować samodzielnie, zmieszać z podkładem, bądź nakładać punktowo na wybrane partie twarzy aby wykończyć makijaż. Dostępny jest w czterech odcieniach: Bare Light (100), Pink Light (200), Peach Light (300) oraz Bronze Light (400). Lubię wszelkiego rodzaju rozświetlacze, więc jak tylko zobaczyłam zapowiedź Revlon Photoready Skinlights zapragnęłam emulsji całym serduchem :D


O kosmetykach MAC po sieci krążą już legendy, długo chodziłam koło ich salonu, ale nie potrafiłam się zdecydować na coś konkretnego, jakby nie było, moja kolorówka osiągnęłam dość duże rozmiary i nie chciałam sięgać po np. kolejny filetowy cień do powiek. W końcu pojawiło się coś czego jeszcze nie mam - prasowane pigmenty i zgłupiałam bo wszystkie kolory są piękne, wahałam się między miętą a różem i ostatecznie wybrałam róż Rock Candy :) Nigdy nie stosowałam pigmentów, czy to sypkich czy prasowanych, jest to dla mnie zupełna nowość, ale ciekawa jestem mokrego efektu, który obiecuje MAC.


A jakie są Wasze kosmetyczne marzenia? Ja mam ich jeszcze kilka :D

20 komentarzy:

  1. Róż wygląda zachwycająco, aż żałuję że nie używam ;)
    Z Mac nie miałam jeszcze nic..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój maczkowy pierwszy raz, aż się boję co to będzie jak mi się spodoba :-)

      Usuń
  2. WOW! Jest przepiękny! A ja jutro będę w MACU!!!! muszę na niego zerknąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, maja kilka pięknych kplorów, mięta była piękna i ciemny fiolet.

      Usuń
  3. Z Maczka mam korektor studio finish i jest to zdecydowanie dobry produkt :p Patrzyłam też na ich podkłady, ale żaden mi nie odpowiada :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przyglądałam się podkładom, ale mam już swojego faworyta więc wiedziałam, że żadnego nie wezmę, ale mają u siebie tyle cudownie wyglądających kosmetyków, że wybór był bardzo trudny.

      Usuń
  4. Maczka z chęcią bym przetestowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się marzy jakiś róż lub bronzer z Mac'a

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż lub brązer będzie pewnie kolejnym zakupem jaki poczynię w MACu.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Będą, może nawet coś maczkiem zmaluję :-)

      Usuń
  7. Muszę wypróbować ten podkład z Revlona :) Mi się marzy cokolwiek z MAC'a :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jak bym zaczęła wymieniac moje kosmetyczne marzenia to bym do jutra nie skonczyla :D
    Ale zazdroszcze ci ;) i to bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie jestem ciekawa tego Revlonu, szybko testuj!!!:D
    Moja lista jest również długa, chyba powinnam gdzieś to zapisywać bo później się zapomina o pewnych godnych uwagi perełkach:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale ładny pigment, iskrzy cudownie! Zakupu prezentują się świetnie!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze, każdy czytam, z każdego się cieszę i każdy kolejny to dla mnie motywacja do dalszego blogowania :)