sobota, 21 września 2013

Drobiazgi...

Hej!!!

Krótko, zwięźle i na temat, taka będzie dzisiejsza, późnowieczorna notka :) Planowałam spędzić dzisiejszy dzień w domu, relaksując się pod kocykiem z książką i/lub gazetą w jednej ręce i kubkiem herbaty w drugiej. Oczywiście plany wzięły w łeb i wybrałam się na zakupy, zupełnie spontaniczne i przyniosłam z nich kilka, niezwykle cieszących mnie drobiazgów :) Ponieważ miałam do wykorzystania kupon na 40 zł, odwiedziłam Douglasa. Początkowo miałam go spożytkować na jesienną kolekcję IsaDory - Color Chock, jednak lakierów do paznokci już nie było, a w błyszczyko-tintach wyglądałam wyjątkowo nietwarzowo i to w każdym z kolorów, bez wyjątku. W formie ciekawostki nadmienię tylko, że mają one ciekawą formułę, dają niezwykle nasycony, błyszczący kolor, są mocno kremowe i gęste, momentalnie przylegają do ust, co czyni je bardzo trwałymi, ledwo udało mi się je zetrzeć. Ponieważ pierwotne chciejstwa jednak nie znalazły się w koszyczku, zwróciłam się do stoiska z kosmetykami NYX i w przeciągu minuty wybrałam puder rozświetlający do twarzy i ciała łączący w sobie w sposób idealny odcienie różu, moreli i złota, kolor cudowny, pudru będę używać jako różu :) Później obrałam sobie za cel Inglota i tam skusiłam się na dwa sypkie pigmenty, w końcu postanowiłam się zmierzyć z tą formułą. Na początek wybrałam dwa odcienie: 180 - biały pyłek opalizujący na chłodny, bardzo jasny beż i 181 - mieszankę delikatnego bordo, chłodnego fioletu i odrobiny złota.

Jak Wam się podobają moje nowe drobiazgi?




28 komentarzy:

  1. oj oj, ten puder pięknie wygląda w opakowaniu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu wpadł mi w oko, na poliku wygląda bardzo świeżo :)

      Usuń
  2. Puder i Inglotki!
    Podobają mi się takie zakupy!
    P.S. Masz coś pomylone z numerami Inglotów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby takie małe zakupy a cieszą mnie ogromnie :)
      Faktycznie, coś pomieszałam, dziękuję za czujność :* Już poprawiam.

      Usuń
  3. Ale świetne zakupy. Rozświetlacz wygląda bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma śliczny, odświeżający cerę odcień. Muszę go trochę potestować i na pewno więcej o nim napiszę :)

      Usuń
  4. W Twoim stylu jest kolejna zniżka do Douglasa na -15% ;) Także jeszcze inne chciejstwa będziesz mogła zrealizować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem z czego cieszę się najbardziej :)

      Usuń
  6. Tak, zakupy są fajniejsze od książki i herbatki :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja postawiłabym znak równości między tymi czynnościami, obie równie relaksujące i przyjemne :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Mnie zauroczył odcień, ale jestem ciekawa jak się będzie sprawował. Te kosmetyki z NYX, które mam to moi ulubieńcy.

      Usuń
  8. ładne zakupki :) te pigmenty wyglądają zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mam cykora przed użyciem pigmentów, trochę się ich boję, ale kiedyś trzeba spróbować :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. :D Wiesz, usprawiedliwiam się sama przed sobą :)

      Usuń
  10. Samo opakowanie już kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię pigmenty inglot :) mam dwa kolory i sobie chwalę:) dobre zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytałam, że są fajne, a i cena przystępna, zanim szarpnę się na MAC pokombinuję z Inglotem i w ogóle zobaczę, czy polubię się z tą formułą.

      Usuń
  12. ja tez dziś byłam w Hebe na mini zakupkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu zakupy to jedna z największych przyjemności :) A co kupiłaś?

      Usuń
  13. Ja nie przepadam za pigmentami, zaraz wszystko mam ubrudzone na około :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dopiero z pigmentami będę mierzyć, ciekawa jestem czy się z nimi polubię.

      Usuń
  14. Bardzo podobają mi się Twoje nowe drobiazgi, a w szczególności zainteresował mnie ten puder :) Mam nadzieję, że niebawem napiszesz o nim coś więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, oczywiście, że napiszę :) I nawet na poliku pokażę :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze, każdy czytam, z każdego się cieszę i każdy kolejny to dla mnie motywacja do dalszego blogowania :)