wtorek, 7 maja 2013

Rączki czyste mam!

Dzisiaj post z rodzaju tych praktycznych :)

W końcu przyszła wiosna w całej swej okazałości. Zieleń wręcz wybuchła, tu i tam zaczyna bosko pachnieć bez, trawa usiana jest już żółtymi plamami mleczy, a forsycja razi swym intensywnym kolorem. Po prostu wspaniale!

Jednak wisona (i lato też) ma też swoją ciemną stronę. Patrzycie pewnie teraz na to co wypisuję i myślice "Na głowę upadła? Jaka ciemna strona? Chyba mocy?!". Otóż nie mocy, Dartha Vadera i mistrza Yody proszę w to nie mieszać. Ciemna strona wiosny to nic innego jak komunikacja miejska i czychające na rączkach i poręczach stado bakterii, zarazków i innego patałajstwa (o stanie higieny naszego zacnego społeczeństwa napisano już wiele i jaki on jest każdy niestety wie). O ile w zimie chroniły nas przed nimi rękawiczki o tyle teraz mamy z nimi bezpośredni kontakt. Nie wiem jak Wy, ale ja mam ciągłe uczucie, że kiedy trzymam się poręczy to się do niej autentycznie przyklejam! Mało przyjemne uczucie :(

Ale jest na to rada, a nawet dwie: żele antybakteryjne bądź ich siostry, chusteczki odświeżające.

Dzisiaj pokaże Wam odświeżające chusteczki Cleanic Refreshing Wet Wipes Pure&Glamour. W paczuszce za około 4 zł. otrzymujemy 15 nawilżanych chusteczek z dodatkiem płynu antybakteryjnego. Dodatkowo producent obiecuje "nutę zmysłowych, kobiecych perfum" :) Chusteczki faktycznie ślicznie pachną, ale czy są to perfumy? Raczej owocowy sorbet, z lekką kwiatową nutą.


Opakowanie jest małe, mieści się w torebce, a nawet kieszeni kurtki lub płaszcza. Chusteczki przed wyschnięciem chroni samoprzylepna folia, która nawet po kilkukrotnym otwarciu i zamknięciu nie traci swoich klejących właściwości i dobrze zabezpiecza opakowanie przed przedostaniem się powietrza do środka. Chusteczki są dobrze nawilżone i miękkie, wycieranie nimi łapek to czysta (dosłownie) przyjemność, pozostawiają dłonie czyste, świeże, suche i ładnie pachnące.


Kupiłam je przypadkowo, ale jestem z nich naprawdę bardzo zadowolona, kiedy wysiadam z autobusu lub tramwaju wyciągam chusteczki, szybciutko przecieram ręce i czuję się jak człowiek cywilizowany :) A chusteczki świetnie sprawdzą się nie tylko w miejskiej dżungli, będą też idelane w podróży, na biwaku czy na plaży.

Lubicie tego typu produkty czy raczej ich nie potrzebujecie?

23 komentarze:

  1. i mają piekne opakowanie :) ja nosiłam kiedys chusteczki w torebce ale nagminie ulegały dewastacji przez zbior moich linijek, cyrkli i krzywików które luzem zyja w niej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ty masz w torbie niezły zestaw do obrony własnej :D

      Usuń
  2. Ja zwykle noszę chusteczki Alterry albo Babydream. Przydają się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, teraz będąc młodą mamą zawsze mam pod ręką nawilżane chusteczki mojej córci - Pampers :P

    OdpowiedzUsuń
  4. zazwyczaj z nich nie korzystam ;p biorę je na wyjazdy na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za chusteczkami Cleanica właśnie ze względu na te intensywne zapachy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest ładny, ale faktycznie dość intensywny, osobom wrażliwym na zapachy może przeszkadzać. A jakich chusteczek używasz?

      Usuń
  6. Zawsze mam w torebce opakowanie podobnych chusteczek i maly zel antybakteryjny.

    Myslalam, ze te chusteczki maja kokosowy zapch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że będą kokosowe, na szczęście ładnie pachną, więc moje rozczarowanie nie było aż tak wielkie :)

      Usuń
  7. Chusteczki wożę w samochodzie. Używam je do przemywania rąk, ale także do czyszczenia kokpitu/lusterek i innych bzdur :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe zastosowanie, a nie rozmazują np. kurzu po lusterkach?

      Usuń
  8. ja na szczescie ich nie potrzebuje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie przepadam za częstym używaniem chusteczek, mam wrażenie że w dłuższej perspektywie wysuszają mi ręce, ale sporadycznie, jak najbardziej... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie używam, mam w torbie tylko żel antybakteryjny do rąk:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne sa te chusteczki :) uwielbiam ich zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze ich nie próbowałam ale mnie skusiłaś maksymalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kuszą mnie odkąd zobaczyłam je w sklepie, muszę zafundować sobie na wyjazd :) wygląd ich opakowania niezmiernie przyciąga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I sprawują się wzorowo, koniecznie się w nie zaopatrz. Ciekawa jestem jak sprawdzą się u Ciebie :)

      Usuń
  14. Ja zawsze mam w torebce chusteczki nawilżające ;-)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze, każdy czytam, z każdego się cieszę i każdy kolejny to dla mnie motywacja do dalszego blogowania :)